No to mamy w końcu korektę czy nie ?
Dlaczego wszystko "leci na łeb na szyję" pytają ci bardziej nerwowi ?
Korekty na giełdach dotyczą przecież nie tylko klientów biur maklerskich, ale przede wszystkim klientów funduszy inwestycyjnych, bo to ci ludzie właśnie, zwabieni reklamami wysokich zysków na akcjach, tracą teraz najwięcej...
Zobacz też : Kuriera FinansowegoPostępowanie jest tendencyjne niestety ( wśród członków TFI oczywiście ) i prawie zawsze wygląda tak samo. Kupują wtedy ( czyli otwierają rejestry ) wtedy, kiedy wszystko jest już na szczytach a o spodziewanych zyskach rozmawiają koledzy w czasie przerwy na kawę w pracy...
Czyli kupujemy zbyt późno, aby jeszcze zarobić.
Potem, kiedy zaczynają się wahania, spadki, rwiemy włosy z głowy i dzwonimy wszędzie, gdzie tylko możemy aby otrzymać jakiekolwiek informacje. I oczywiście czekamy, zwykle zbyt długo, aby dało się jeszcze znaczącą część uratować.
I do czego tutaj może się przydać Doradca Finansowy ?
Ani giełdy, ani rynki funduszy inwestycyjnych nie lubią nerwowego postępowania.
Wielu ludzi inwestując swoje środki często popełnia kilka wręcz podręcznikowych błędów.
Można się ich ustrzec w przyszłości :
- wszystkie oszczędności pakują do jednego funduszu. Potem, gdyby chcieli cokolwiek zmienić, fundusz musi umorzyć ( a więc sprzedać ) ich jednostki i naliczyć ewentualny podatek belki oraz opłatę za umorzenie. Zasady dywersyfikacji portfela są obce naprawdę wielu ludziom.
- pojęcie "horyzont czasowy" jest dla nich niezmiernie obce i byle zmiana notowań powoduje panikę. No bo kto by się zastanawiał nad tym, na jak długo jestem gotów "zamrozić" gotówkę ?
Co najlepiej zrobić w przyszłości, aby uniknąć podobnych rozczarowań ?
Oczywiście, najlepiej sporządzić swój profil inwestycyjny. Najlepiej poprzez wypełnienie specjalnej ankiety.
Potem zastanowić się nad horyzontem tej inwestycji, bo określenie celu oszczędzania lub inwestowania i umieszczenie go w czasie pozwala lepiej dobrać istniejące rozwiązania.
Przy tworzeniu portfela na okres 5 – 8 lat lepiej skorzystać z dostępnych rozwiązań Unit li
Takie rozwiązania mają w sobie dostępnych kilkadziesiąt Ubezpieczeniowych Funduszy Kapitałowych ( czyli TFI sprzedawanych przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe ).
Oznacza to, że Kowalski lub Nowak może zrobić tak :
Odwiedza kilka przedstawicielstw TFI i zakłada kilka rachunków jednostek uczestnictwa. Kiedy chce coś zmienić, czyli zmienić fundusze, albo zaangażowanie, albo strukturę swojego portfela, to za każdym razem musi odwiedzać wszystkie przedstawicielstwa funduszy, aby tych zmian dokonać. Oczywiście, fundusze umorzą jednostki, naliczą podatek i koszty, itp. Drugie rozwiązanie to założenie właśnie polisy Unit li nk, gdzie Kowalski lub Nowak może mieć te same fundusze, ale w ramach jednego portfela. Zmiany zaangażowania i struktury portfela nie powodują naliczenia podatku, a co najważniejsze są kompletnie bezpłatne.
Jakie mogą być korzyści z tego drugiego rozwiązania ?
Weźmy taki oto przykład :
Pewien mężczyzna zainwestował wszystkie swoje oszczędności w jeden fundusz w lutym 2007. Akcyjny.
Jednak obserwował zmiany zachodzące na polskim ( i nie tylko ) rynku akcji już od połowy 2007 roku. Bardzo mu się to nie podobało, ale w banku, który jest dystrybutorem tego funduszu powiedzieli mu, że czekać trzeba. Trzymać i czekać.
Kiedy jednak notowania jego funduszu sięgnęło sporych już strat na kapitale, zaczął się denerwować. Dotarło do niego, że albo wypłaci ze stratą, albo poczeka następne 2 – 3 lata na ponowne odbicie notowań.
Gdyby jednak ten mężczyzna miał taki właśnie fundusz akcyjny w ramach polisy Unit li
Wszyscy wiedzą bowiem, że ostatnio zarobić można było tylko na surowcach ( zwłaszcza na ropie i złocie ), mając też ewentualnie w swoim portfelu akcje rynków chińskich i indyjskich. Głośno było też o rynkach latynoamerykańskich.
Ropa znowu nam spadła w indeksie Brent Oil Future do ceny niecałych 91 USD za baryłkę. A było już prawie 100 na początku roku....
Jedno jest pewne. Ciągle jeszcze mamy hossę, ale trwa to już zbyt długo. A jeśli trwa zbyt długo, to niechybnie czekają nas korekty. To proste co piszę, wiem, aż bije w oczy. Wszyscy to niby wiedzą. Ale nie wszyscy stosują.
Do czego zatem może się przydać doradca finansowy ?
Przede wszystkim pomoże zbudować portfel.
Potem pomoże dobrać do tego portfela fundusze, a w razie istotnych wahań i korekt pomoże je zmienić.
W trakcie procesu inwestowania dostarczy niezbędnej informacji zwrotnej : co, gdzie, kiedy, za ile, czy warto i dlaczego warto. Fachowcy nazywają to rekomendacjami.
To informacje bardzo cenne.
Posiadanie więc swojego doradcy finansowego to same korzyści.
Korzystają na tym i klienci, i doradcy.
Ci pierwsi mają analizę rynku zrobioną przez fachowca, dostają porcję informacji i niezbędny komentarz, dostają też interpretację zdarzeń i konsekwencje pewnego postępowania.
Ci drudzy są zadowoleni, bo to biznes i żyją z tego, że mówią innym, co zrobić z nadmiarem pieniędzy....
A nie każdy ma jeszcze swojego doradcę finansowego...
Ciekaw jestem dlaczego....
Jeśli chciałbyś lub chciałabyś skorzystać z pomocy doradcy finansowego
Napisz do nas



