Pomyślałem sobie, że skoro mamy za sobą „hossę” w sprzedaży kredytów hipotecznych ( w 2007 roku udzielono ich w rekordowej ilości ) i jednocześnie mamy mały początek hossy na giełdach, podzielę się sposobem na szybszą spłatę kredytu hipotecznego.
W 2005, 2006 i 2007 banki udzielały kredytu hipotecznego praktycznie każdemu, często nawet tam, gdzie dochody były niewystarczające, zwłaszcza w przypadku kredytu walutowego we franku szwajcarskim.
Akurat cena franka szwajcarskiego spadała regularnie od 2004 roku z ceny blisko 3 PLN / 1 CHF, aż do ceny 1,96 PLN / 1 CHF w połowie 2008 roku, by potem, na początku 2009 roku gwałtownie osiągnąć cenę ponad 3 PLN / 1 CHF.

Dziś ta cena jest dość ustabilizowana, konsoliduje się wokół ceny 2,70 PLN / 1 CHF, ale to i tak oznacza, że możemy wykorzystać w spłacie kredytu prosty mechanizm dźwigni finansowej.
Dlaczego to takie proste ?
Oto przykład :
Przypuśćmy, że wziąłeś w 2006 roku, na 30 lat, kredyt 300.000 PLN denominowany do franka.
Zapłaciłeś za franka 2,55 PLN.
Twoja rata kredytu wyniosła np. 580 CHF, to w złotówkach płaciłeś ok. 1480 zł
I byłeś zadowolony ( lub zadowolona )
Kiedy cena franka skoczyła do ponad 3 PLN, stało się jasne :
580 CHF po cenie 3 PLN, zatem Twoja rata kredytu wyniosła : 1740 PLN
Czy zapłaciłeś tą ratę, czy raczej się zbuntowałeś i powiedziałeś : nie dam im złamanej złotówki.... ????
Oczywiście że zapłaciłeś.
A to jednocześnie oznacza, że masz dużo większe możliwości i dużo większy potencjał.
Dlaczego ? Bo zapłaciłeś o 260 PLN więcej.
Co by się stało, gdyby cena franka zamiast spadać, utrzymywała się nadal na poziomie 3 zł ? Płaciłbyś ? Oczywiście, że płaciłbyś nadal.
Ale w sytuacji, kiedy cena franka spadła, masz tak czy inaczej nadwyżkę finansową w skali miesiąca, którą możesz przeznaczyć na szybszą spłatę kredytu.
W jaki sposób ?
Inwestując w fundusze inwestycyjne przy wykorzystaniu elementu dźwigni finansowej.
Ponieważ jesteśmy na początku hossy, to Twoje oszczędności będą rosły szybciej, niż kiedykolwiek, ale biorąc pod uwagę koniunkturalność rynków ( po tej hossie też nastąpi bessa, po niej znowu hossa i tak dalej... ), przypuśćmy, że średnio będziesz zarabiał ok. 10 % rocznie.
W jednym roku zarobisz więcej, w innym mniej, być może będziesz musiał zmieniać wygląd swojego portfela inwestycyjnego i reagować tak, jak reaguje rynek, ale i tak wygrasz.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej i zobaczyć szczegółowe wyliczenie takiej operacji, wejdź TUTAJ :



