Znowu usłyszałem kilka opinii, że w praktyce uśrednianie zysku poprzez systematyczne dołączanie się do rynku nie działa. I muszę przyznać, że to prawda.
Bo kiedy zapytałem człowieka, który takie stwierdzenie rzucił w moją stronę, jaką miał strategię, to najpierw zmarszczył brwi, a potem powiedział że…. Kilka jednocześnie.
Ciekawe prawda ? Można mieć strategię, nawet dwie, ale kilka ? Jak się w tym połapać ?
Po dłuższej rozmowie okazało się, że owszem, dołączał się do rynku systematycznie, stałą kwotą, w określonych odstępach czasu, ale za każdym razem kupował inną klasę aktywów. Raz akcje, raz jednostki funduszy akcyjnych, innym razem obligacje i tak ( szczerze mówiąc ) trochę bez ładu i bez składu.
Poniżej przedstawiam przykład, jak wygląda inwestycja kwotą stałą, w określonych odstępach czasu ( tutaj co 6 miesięcy ) w jednakową alokację portfela. Portfel ma charakter zrównoważony, zdywersyfikowany geograficznie na całym świecie poprzez 5 różnych funduszy inwestycyjnych akcyjnych, dodatkowo zabezpieczony funduszami obligacji polskich i globalnych oraz oczywiście funduszem rynku pieniężnego.

Portfel został zbudowany i założony 31 maja 2011 roku i kolejna wpłata ( zielona kropka ) została wprowadzona na rachunek przez klienta w dniu 19 października 2011 roku.
Czerwona kropka po drodze 6 września 2011 roku oznacza umorzenie jednostek funduszu inwestującego głównie w złoto i przeniesienie tych środków w połowie do akcji polskich ( zwiększenie części akcyjnej ) i w połowie do obligacji polskich.
Wprowadzenie kolejnej wpłaty do portfela spowodowało zakupy po obniżonych cenach i proste podniesienie wartości portfela, którego stopa zwrotu teraz wynosi + 5 %.
No właśnie. Działa tylko wtedy, kiedy mamy jasną i prostą strategię.



